Czasami, mimo, że coś nas niszczy, nie potrafimy od tego odejść. Czasami, po prostu boimy się zmian. Czasami samych siebie. A czasami kochamy zbyt mocno, by uwierzyć, że miłość potrafi zabić.
Załóżmy, że serce jest ze szkła. Kiedy ono pęka, przy każdym wspomnieniu czuje jak ono mnie rani, jak rozdziera mnie od środka. Czuje jak to boli, ten ból czasem staje się nie do wytrzymania. Wtedy czuje jak każdy haust powietrza zabija, nie mam siły oddychać. Wtedy zamykam się w sobie, czuje że nikt nie może mi pomóc. Nie daje sobie rady, czuje jak to pękniete serce zabija od środka. Potem jest już tylko za poźno.
Pamiętaj, nawet jeśli będę nie wiem jak zła i będę krzyczała, że masz się wynosić nie możesz odejść. Rozumiesz?
Zanim umrę kurwa mać, nie chcę nic od tego świata, który śmieje mi się w twarz i chuja na mnie wykłada. Jak Ci się układa? Mam nadzieję, że jest git I że w przeciwieństwie do mnie kurwa jakoś w nocy śpisz.
Nie życzę Ci źle, bo wiesz to nie ładnie. Życzę Ci, żebyś nie dostał tego czego najbardziej pragniesz.
Gdy już poczuł że się zakochała, zaczął ją robić w chuja.
Chcę Ci powiedzieć co u mnie słychać, jak ciężko mi bez Ciebie oddychać.
Najpierw Ci się podoba - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakie ma koleżanki. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma dziewczyny- chociaż jeszcze wypierasz się, że pod żadnym pozorem On Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjaciółce- zauroczenie. Trwa to dość długo. Jest oglądanie się za Nim na szkolnym korytarzu, śledzenie Jego życiorysu i usiłowanie wpisania się w Niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz Go, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową panienką. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że Go kochasz i nie będziesz potrafiła żyć bez Jego widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo On kocha inną.
Mała, chowaj te serce, po co ci one? Po co wystawiasz je na kolejne rany? Znowu chcesz cierpieć i płakać całymi nocami? Przecież i tak wszyscy zamiast patrzeć na twoje serce, to patrzą na cycki, a jeżeli już je ktoś weźmie, to się nim pobawi, a potem wyrzuci jak zwykłego śmiecia.-na prawdę nie warto.
Popatrz na mnie. Później na siebie i znów na mnie. Zazdrościsz, nie? :D
A teraz jest dobrze.
Dziewczyno Kocham Cię.
Zostańmy tu trochę.
Tylko tego chce.
Niech ta chwila trwa.
I nie odchodzi stąd.
Bo jestem szczęśliwy.
Mimo że pamiętam jedne i drugie,
Dobre i złe chwile przepalane szlugiem.
Romantyczne spacery i te nocą po wódę.
Wciąż nie wiem gdzie zgubiliśmy to co wywalczone z trudem.
Czy tego chcesz czy nie, jesteśmy tacy sami ziomek. Nasze serca pompują krew, a łzy są słone.
Jakie to uczucie kiedy zawodzi człowiek? Nie wiesz tego? Mam nadzieje, że się dowiesz.
"Dziś z Tobą bujam w obłokach, powiedz co czułaś, gdy blask w Twoich oczach sie tułał, płonął ogień w Twoich lokach.."
Girl from the stars, love won't tear us apart. We will find the way, regardless of what they say. I don't know about forever, all I want is to lose myself inside of you. We will steal time to the stars in the sky.
a tak po polskiemu :
Dziewczyno z gwiazd, miłość nas nie rozdzieli. Znajdziemy drogę bez względu na to co powiedzą. Nie wiem czy będę istaniał wiecznie, chce tylko zatracić się w Tobie. Ukradniemy czas gwiazdom na niebie.
Zadzwonił do niej, żeby powiedzieć o wypadku. Odebrała z uśmiechem na twarzy niczego nieświadoma. Z tym samym uśmiechem wykrzyczała: "hej! kochanie!" A on cicho, ledwo mówiąc oznajmił, że chce jej coś powiedzieć, ale prosi by się nie denerwowała. Zatrzęsły się jej ręce.Wołała: " Co się stało? Skarbie nic ci nie jest!?" Była zdenerwowana. Wyczuł to. Bał się jej reakcji. Nie chciał by płakała. Powiedział tylko krótkie: "Kocham Cię" a ona pewna, że to jeden z jego żartów, obrażona rzuciła słuchawką. Na do widzenia dodała tylko: "Jesteś podły! Kiedyś naprawdę Ci się coś stanie, a ja nie uwierzę!" Ona siedziała z telefonem w ręku pewna, że zaraz znów zadzwoni i przeprosi, a on leżał na ulicy, płakał i krwawił. Nie chciał by się martwiła. Wolał by była obrażona, ale nieświadoma..
Miłość to chłam, przeliczana na ilość ran, ran, które zadam i ran które mam.
Gdyby przypadło Ci przyjść na mój pogrzeb, załamałby Ci się pod nogami grunt? Dostając informację, że kilka minut temu moje serce zwyczajnie przestało bić, upuściłbyś kubek gorącej kawy, osuwając się przy ścianie w dół? Krzyczałbyś i uderzył pięścią w ścianę, by zabić rozrywający ból? Wpadłbyś w atak furii demolując mieszkanie, kalecząc przy tym swoje dłonie od rozbitego szkła? Biorąc do ręki bluzę, wybiegłbyś z mieszkania po wódę, żeby ukoić ból? Wypaliłbyś całą paczkę papierosów, kręcąc przecząco głową, że to nie prawda, że to tylko głupi sen? Nie wierzyłbyś? Nie mógłbyś się z tym pogodzić? Oszalałbyś z tęsknoty do mnie? Szybko zapomniałbyś jaki mam kolor oczu i jak szybko biło mi serce? Rzuciwszy na mój grób białą różę w delikatnym płaczu nieba i zrywającym się wietrze, pożegnałbyś się? Odchodząc, potrafiłbyś dalej żyć, po prostu, jak gdyby nigdy nic? Żyć jak do tej pory. Normalnie. Potrafiłbyś?
Boże, zabierz mnie do niebios, nie chcę tu być chcę rozstać się z ziemią. Cóż taki wybór tam Bóg chciał mnie przyjąć zaprosił mnie tam z odpowiednią dla mnie godziną. Świat się oddalił oddaje swoją duszę odszedłem.
Powiedz jej , że ją uwielbiasz . Zawsze mów, że Ci zależy. Kiedy jest zmartwiona przytul ją mocno. Baw się jej włosami. Podnoś ją gilgocąc i siłując się. Trzymaj jej rękę... Po prostu trzymaj. Pozwól jej złościć się na Siebie. Kiedy jest smutna zostań przy niej nawet jeśli nic nie mówi. Spójrz w jej piękne oczy i uśmiechnij się (...) Tańcz z nią nawet jeśli nie ma muzyki. A kiedy się w nij zakochasz powiedz jej o tym. Tylko jej nie zrań! Ona wie co to ból.
-Dlaczego mnie unikasz, już mnie nie lubiesz?
- Hmm.. pozwól, że zadam Ci pytanie?
- no ok.
- lubisz niebo i słoneczną pogodę?
- oczywiście!
- a zatem patrzysz prosto w Słońce?
- no nie.
- a dleczego?
- bo jego blask oślepia.
Chodź ze mną po ciemku na spacer po nutach.
Nie bój się, daj rękę, po prostu zaufaj.
Dobrze wiem jak boli ta każda minuta.
Jak kłuje serce gdy krew jest zatruta.
Jesteś dla mnie kimś , ale jednocześnie nikim
Jesteś dla mnie czymś , ale jesteś też niczym..
Nienawidzę Cię, lecz bardziej Ciebie kocham,
nie wybaczę, ale dziękuję że nauczyłaś kochać .
Śmieszy Cię miłość? Bo mnie rozpierdala po kątach.
i ta pieprzona perfidna sprzeczność uczuć. chcesz, tęsknisz, myślisz i równocześnie nie chcesz, boisz się, i żałujesz.
Teraz, zostały te wspomnienia i łzy
I trzeba żyć kurwa, i trzeba żyć.
- Czego się boisz? - zapytał.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli. Boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem, tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym. Także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. Boję się życia... Ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz tego, co chcę ci powiedzieć, że kocham cię odkąd cię poznałam, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się... pająków - odpowiedziałam.
To, że zaczęłaś się wpieprzać w Moje życie - jakoś przeżyłam. że próbujesz zniszczyć Mi wszystko, co dotychczas miałam - zawalczyłam. że próbujesz odebrać mi Jego - prawie wydrapałam Ci wnętrzności. ale wygrałaś. miałaś Go przez chwilę, bo potraktował Cię jako zabawkę. ale gdzie dla takiej wyrachowanej kurwy, jak Ty znajduje się miejsce na smutek i ból? i na czym opierał się ten związek? miłość? - dla Ciebie pojęcie względne.
Zawsze, gdy przechodził obok, jej oczy krzyczały.. Tak jakby chciały za wszelką cenę powiedzieć, że bez Niego to nie to samo..
I strzeż mnie Panie Boże żebym nie złamała 5 przykazania dekalogu jak zobacze tą szmate na oczy.
Te złudne chwile, które wmawiają nam,
że jesteśmy dla kogoś ważni.
Zdajesz sobie sprawe, że z każdą sekundą powoli umierasz?
Po prostu bądź. Przytul jak nikt, aż serca kiedyś przestaną bić.
nawet gdyby przede mną była ciemność, której tak cholernie się boję, a wiedziałabym, że to jedyna droga do Ciebie. poszłabym.
Jeśli zależało ci na tym chłopcu, to musi boleć. Nie łudź się też, że jutro przestanie. Im bardziej ci zależało, tym dłużej będzie bolało, ale uwierz, że nadejdzie taki dzień, że przestanie.
Zapal papierosa i puść całe życie z dymem. Zabij wszystkie myśli, a potem załóż na szyję pętlę. Weź ostatni haust, by poczuć, że jeszcze żyjesz.
Zaciskasz sznur po tym jak włożyłeś go na szyję. Strach, śmierć, rozpacz dzisiaj tworzą tercet. Jestem obok, ale odwróciłem się już tyłem. Będę stał tu wciąż, gdy przestanie bić ci serce.
Nie myśl, że wszystko moje już masz. Nie masz mnie i nigdy nie będziesz miał. Może kiedyś znowu spotkamy się. Ale dziś czegoś innego chcę.
i wiedz, że to łamie mi serce, ale nie chce widzieć ciebie więcej, nigdy więcej.
I co teraz? Co mam zrobić żeby w końcu zapomnieć? Brawo dotknęłam już dna. Lepiej Ci?
'Zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem.'
Serce - kawał mięsa , który kiedyś potrafił kochać do granic szaleństwa , dziś ocieka krwią , bo miłość wbiła mu nóż w najczulsze miejsce.
Zaciskasz sznur po tym jak włożyłeś go na szyję. Strach, śmierć, rozpacz dzisiaj tworzą tercet. Jestem obok, ale odwróciłem się już tyłem. Będę stał tu wciąż, gdy przestanie bić ci serce.
Nie myśl, że wszystko moje już masz. Nie masz mnie i nigdy nie będziesz miał. Może kiedyś znowu spotkamy się. Ale dziś czegoś innego chcę.
i wiedz, że to łamie mi serce, ale nie chce widzieć ciebie więcej, nigdy więcej.
I co teraz? Co mam zrobić żeby w końcu zapomnieć? Brawo dotknęłam już dna. Lepiej Ci?
'Zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem.'
Serce - kawał mięsa , który kiedyś potrafił kochać do granic szaleństwa , dziś ocieka krwią , bo miłość wbiła mu nóż w najczulsze miejsce.
;* .
OdpowiedzUsuń