19.05.2012

Serce nie sługa.

Kłamałem, w biurku trzymałem rewolwer
Nie prezent dla Ciebie, dobrze, że mam go w torbie,
Trzy kule, szykuję nam piękny pogrzeb,

Więc odbierz to jak prezent i przestań skomleć,
Kłamałaś, że nie kręci Cię seks w aucie,
Nie przestawajcie, teraz chcę na to patrzeć,
Ołów łamie czaszkę, poczuj krew i klękaj,
Pamiętasz? Razem na zawsze, razem do piekła.

Ja w twoich ramionach chcę odnaleźć przypadkiem
Wiarę w jutro, bo straciłem ją szybciej niż matkę,
Więc nie mów, że mnie kochasz na zawsze i zaśnij,
Jutro okłamiesz mnie po raz ostatni.

Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi mój instynkt
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok osobisty.

Niech ten bas jak balsam koi ból przez moment,
Jutro okłamiemy się ostatni raz i koniec. 

 

Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny.
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi mój instynkt,
ale dziś częściej ratuje mnie mój urok osobisty.




Ranimy się nawzajem, potem tęsknimy, to chore!
Mówimy słowa, które nie miały sensu
Żałujemy tych słów, lecz za późno jest już.

Z tą planetą jest coś nie tak,
Na niej miłości brak, szacunku brak, pokoju brak.


I to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać.
Nigdy nie mów mi, że noszę wciąż głowę w chmurach,
bo nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach.
Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat,
ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam.
Wiesz, to nie jest tak, że próbuję gdzieś uciec,
  a nawet jeśli, to możesz być pewna, że wrócę.

 

 Stanie w kościele nie czyni Cię chrześcijaninem tak samo jak stanie w garażu nie czyni Cię samochodem.

 

 Wiem, że dziś nie pierwszy raz siedzimy do późna
Nie mówiąc nic i rozumiem, że Ciebie to wkurwia
Pozwól naprawić mi, to co we mnie zepsute
A będę twój kiedy tylko pokonam smutek
.

 

 Czasem, życie się sypie i nie możesz nic poradzić, kiedy wszystko co kochałaś nagle zaczyna cię ranić. Możesz się załamać i do ręki wziąć żyletkę, podjebać sobie żyły i zatrzymać swoje serce.

 

 Zostaw na później wszystko, co mówiłaś przed chwilą
Tylko patrz i spojrzeniem wyznawaj mi miłość
.

 

 

Z jego strony pragnęła tylko obietnicy, że nigdy nie zapomną ile dla siebie znaczyli.


Boisz się love forever? Masz rację skurwysynu. Siedzę pod Twoim łóżkiem.

 I lepiej się do mnie teraz nie zbliżaj, bo chociaż nie mam kija bejsbolowego to uwierz, że go, kurwa, wyczaruję jak będzie taka potrzeba.

 Jej dotyk, jej bliskość, tak jak mówisz, miłość to wszystko.

Wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? Wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy? Wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? Wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? Wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa?  Wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? Wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? Wiesz jak to jest, kiedy umierasz wiedząc, że żyjesz? Nie wiesz? To proszę nie pierdol mi o tym, że czas leczy rany..

 

 Spójrz na nią. I spróbuj się wytłumaczyć z tego, co jej zrobiłeś.

 

 Jedyne czego teraz chcę to spać. Nie ważne czy po proszkach popitych tanim winem, czy ze zmęczenia po nieusilnym walczeniu ze samą sobą. Chcę spać. Kiedy śpię, nie jestem smutna. Nie jestem wściekła. nie jestem samotna. w ogóle, nie jestem.

 

 

Nie chcę umierać,a samotność jest mordercą.



 Wiesz po co są problemy? Żeby zdać sobie sprawę, jak bardzo nam na czymś zależy.




 Z nikim nie jest mi tak zwyczajnie jak z Tobą, i to właśnie jest wyjątkowe.





Jego serce biło lekko, ale jej biło tak jakby zaraz miało złamać żebro. 




 Choć, jestem jak karzeł, mogę jak olbrzym kochać.
Spróbować się odnaleźć, w Twoich emocjach.




 I była by w stanie zabić wszystkie dziewczyny na świecie. Tylko po to, by on już nigdy nie zakochał się w innej.

 

Czy tego chcesz czy nie jesteśmy tacy sami ziomek. NAsze serca pompują krew, a łzy są słone.

 wiesz jak to jest jak jednego dnia kochasz a drugiego nienawidzisz?


- jesteś idealna, jednak jest jedna rzecz którą bym w Tobie zmienił ..
zaniepokojona zaczęła się zastanawiać nad swoimi wadami, niepewnie się zapytała co takiego. a on z szyderczym uśmiechem, odgarnął jej kosmyk włosów, delikatnie pocałował w czoło i powiedział
- "Twoje nazwisko zmieniłbym na swoje". 

 Jaka to religia, w której czci się Twoje usta?


-Gdyby Szekspir Cię znał napisał by więcej tragedii.
- A gdyby znał Ciebie, napisał by sonet dla dziwki.


Dobrze wiesz, że jeśli ją sprowokujesz, ona odda, a kiedy to zrobi, będę stała tuż za nią.

Nagle coś się kończy, jakby runął tobie świat. Pragniesz cofnąć czas ? na próżno. Nagle widzisz jasno tyle utraconych szans, słów, na które już za późno. Zapominasz co dnia, że każda chwila to dar. Masz ją, by móc przebaczać, kochać, zostawić ślad.

 Ciało do ciała, ręce na biust, chciała nie chciała - wzięła do ust.


 

Panie Boże! Proszę Cię o mądrość, żebym mogła zrozumieć mężczyznę. O miłość, bym mogła mu przebaczyć. O cierpliwość, bym mogła znieść jego humory. Nie proszę Cię o siłę, bo bym go zajebała.


Przed nami morze wódki do przepłynięcia było. Legiony suk które chciały miłość.


♀ + ♂ = ♥.



- Grzmi?
- To moje serce pęka.
- Przepraszam, nie wiedziałem.
- Nie szkodzi, on też nie wiedział.


  

 


Miłej lektury życzę.:) myślę, że tak Wam będzie się lepiej czytać.:*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz